DrukujDrukuj

Zamek w Prochowicach

Autor:
online
Współautorzy:
  • MissTake

Na Dolnym Śląsku znajduje się wiele posiadłości, które do nich należały. Podczas wakacji czy urlopu warto je odwiedzić.

Prochowice znajdują się między Legnicą, Lubinem a Środą Śląską. W tej niewielkiej miejscowości leżącej nad rzeką Kaczawą wciąż stoi zamek, który przez pewien czas należał do książąt legnicko-brzeskich.
Prochowickie włości, a wraz z nimi zamek, należały początkowo do rodziny von Parchwitz. Jednak pod koniec XIV wieku kolejny z dziedziców sprzedał posiadłość legnickim książętom. Cieszyli się oni nabytkiem tylko przez kilkanaście lat. Następni władcy legniccy spierali się o dobra z kolejnymi właścicielami Prochowic. W wieku XVI zamek został przebudowany w stylu renesansowym. Prawdopodobnie przyłożył do tego rękę włoski architekt o nazwisku Parr.

Ten sam, któremu renesansowy wygląd zawdzięcza zamek w Brzegu. Pod koniec XVI stulecia zamek znów był w posiadaniu piastowskich książąt. Kolejną w dziejach obiektu przebudowę rozpoczął Joachim Fryderyk, a kontynuował jego syn Jerzy Rudolf. Wówczas rezydencja została powiększona, a także otoczona ziemnymi fortyfikacjami.
Do śmierci mieszkała w Prochowicach córka księcia brzeskiego i legnickiego Joachima Fryderyka – Maria Zofia.

W zamku pomieszkiwali też inni Piastowie, aż do wygaśnięcia linii legnicko-brzeskiej. Obecnie zamek w Prochowicach znajduje się w opłakanym stanie. Oglądając zrujnowaną budowlę można się jedynie domyślać, jak była piękna w okresie swojej świetności. Nad szczycie budynku bramnego znajduje się wymagająca konserwacji renesansowa balustrada. Pomiędzy pionowymi słupkami balustrady znajdują się wpisane w prostokąt wypełnienia, a każde z nich to ażurowy wzór przedstawiający m.in. syreny i węże.

Balustrada prochowickiego zamku jest warta uwagi także z innego powodu. Nie wykluczone, że bardzo podobna do niej była balustrada nad budynkiem bramnym zamku w Brzegu. Dziś niezwykle trudno to ustalić. Renesansowy oryginał został niemal doszczętnie zniszczony w XVIII wieku podczas bombardowania zamku przez Prusaków. Podobieństwa można dopatrzyć się jedynie na grafice przedstawiającej pozostałości balustrady, które dotrwały do około 1820 r. Później także te fragmenty zostały rozebrane, a w latach 20. XX wieku wybudowana została balustrada, którą można oglądać współcześnie. Nie ma ona jednak zbyt wiele wspólnego z renesansowym zwieńczeniem budynku.

Roman Baran, nto
Źródło: Nowa Trybuna Opolska, wydanie z 26 września 2010.

Brak głosów