Pomysł stworzenia w Strzelcach Opolskich muzeum pojawia się na komisjach strzeleckiej Rady Powiatu i także Rady Gminy od kilku lat. Niewiele osób jednak wie, iż pierwsze muzeum na ziemi strzeleckiej zostało otwarte ponad osiemdziesiąt lat temu, a dokładnie 10 grudnia 1927 roku w nieistniejącej już dziś kamienicy na rynku strzeleckim, pod adresem Ring 13. Złote litery nad wejściem dumnie informowały, iż znajduje się tu Heimatmuseum.
Skrupulatnie i estetycznie uporządkowane eksponaty wypełniały przeszklone gabloty, szafy i ściany. Gazeta Strzelecka w 1928 roku pisze o muzeum: „Prastare obok najnowocześniejszego, skarby geologiczne obok dzieł rąk ludzkich, przyroda nieożywiona i życie. Nawiercony toporek praczłowieka obok delikatnego jaja ptasiego i ciała ledwo co przemienionego z poczwarki motyla. Ziemia wulkaniczna z Góry św. Anny obok kła mamuta z okresu, kiedy na naszej ziemi panowały lodowce. Trzystuletni obraz strzeleckiego księcia piastowskiego Alberta obok olejowego obrazu przedstawiającego tor saneczkowy przy posągu Ceres w parku renardowskim. O szczęku oręża w naszym Heimacie świadczą stare pistolety, szable i strzelby. W szklanych szafach stare i nowoczesne skarby sztuki uderzają wysokim kunsztem wykonania„.
Muzeum strzeleckie było pokłosiem panującej w Niemczech na początku XX wieku mody na Towarzystwa Historyczne. Ernst Mücke, rektor z zawodu i redaktor dodatku pod tytułem „Aus dem Chelmer Lande” („Z ziemi chełmskiej”) do ówczesnej Gazety Strzeleckiej, zainicjował powstanie muzeum, zbierał eksponaty od mieszkańców ziemi strzeleckiej oraz skatalogował i uporządkował je w chronologiczny ciąg, przedstawiający dzieje Strzelec Opolskich od prehistorii do czasów jemu współczesnych.
„W latach dwudziestych XX wieku w okolicy Strzelec i Gogolina dymiły piece wapienne. 100 lat wcześniej nad wodami Jemielniczanki i Małej Panwi pracowały fryszerki i piece do wytopu żelaza. Uprawa lnu zniknęła już dawno z okolic Strzelec i Ujazdu, gdzie tworzyła swego czasu kwitnące rzemiosło. Tak przychodziły i odchodziły kultury, które tworzyły obraz naszej ziemi” – pisze Mücke. Obraz naszej ziemi chciał Mücke przybliżyć mieszkańcom Strzelec Opolskich.
Mały przewodnik po muzeum jego autorstwa opisuje ogrom zgromadzonych eksponatów.
Według tej publikacji w dużej szafie ściennej znajdowały się wyroby ceramiczne z nyskich warsztatów, szopki bożonarodzeniowe z figurkami, figurka piety, figura Św. Anny i wiele innych. Szafa zawierała też stare sprzęty użytku domowego zebrane w gospodarstwach i u mieszczan strzeleckich. Oddział książek i pism posiadał na przykład oryginalne listy Gustawa Freitaga. Zbiór broni mógł się poszczycić najstarszym eksponatem - rękojeścią szabli książęcej z czasów wojen książęcych (XIV-XV wiek) znalezioną na polach koło Zakrzowa.
Atrakcją muzeum były kości mamuta i innych zwierząt z epoki kamienia łupanego, wydobyte w licznych piaskowniach i kamieniołomach na Górze św. Anny. Duża witryna szklana zawierała najpiękniejsze odlewy żeliwne, wypchane zwierzęta i porcelanę. Szuflady zawierały minerały spotykane na ziemiach strzeleckich, takie jak bazalt z Góry św. Anny, piaskowce, wapienie i gips, kryształy kwarcu. Wśród eksponatów była także ruda darniowa, która stanowiła podstawę rozwoju produkcji żelaza na północy ziemi strzeleckiej w XIX, oraz pochodzący z jej wytopu żużel z okresu średniowiecza z Krępy oraz z czasów współczesnych z Izbicka i Kadłuba.
Wydział prehistoryczny wprowadzał zwiedzających w najstarsze dzieje ziemi strzeleckiej wiele setek lat wstecz. Na ziemi panowały wtedy lodowce, które przyniosły w nasze rejony ogromne masy lodu i śniegu. Z tego okresu w muzeum można było zobaczyć narzędzia, noże i groty strzał z krzemienia, kamienny pług, młotek i siekierkę. Z okresu brązu natomiast można było zobaczyć także brązowe narzędzia i pojemniki.
Specjalna gablota zawierała zawartość grobowca numer 97 z Choruli, czyli dużą urnę, która zawierała spalone rytualnie szczątki ludzkie oraz mniejszą, która prawdopodobnie zawierała napój lub pokarm na pośmiertną drogę zmarłego. W opisie do tych eksponatów autor podkreśla, iż taki pochówek charakterystyczny był dla plemion zaliczanych przez naukowców do kultury łużyckiej. Autor był przekonany, że plemiona kultury łużyckiej nie były ani Prasłowianami, ani Pragermanami, tylko należały do indoeuropejskiego ludu Ilirów. Dyskusja na ten temat trwa do dziś wśród naukowców i często zabarwiona jest ideologią.
Muzeum posiadało też eksponaty z wcześniejszego okresu żelaza, z ok. 800 roku przed Chrystusem. Znalezione w Adamowiczach groby zawierały biżuterię, guziki z brązu, szklane i gliniane perły egipskie, co świadczyło o tym, iż już 2800 lat temu kobiety lubiły się stroić.
Przewodnik muzealny, oprócz opisu eksponatów, przekazywał zwiedzającym podstawowe wiadomości o historii ziemi strzeleckiej. Mówił on między innymi o tym, iż około V wieku przed Chrystusem na nasze ziemie dotarły plemiona germańskie, między innymi Wandalowie. Eksponaty z tego okresu to gliniane naczynia, żelazne okucia tarcz, groty oszczepów, ostrogi, klamry do pasków, noże, wrzeciona i wiele innych. Mapa osadnictwa znajdująca się w muzeum pokazywała jak gęste było zaludnienie naszych terenów przez to plemię.
Ważne stanowiska znajdowały się w Choruli, Suchych Łanach, Zakrzowie, Obrowcu, Izbicku, Kalinowicach. Według przewodnika Wandalowie opuścili Śląsk około 400. roku po Chrystusie, skąd powędrowali do Hiszpanii i Afryki. Na ich miejsce przybyli Słowianie. Z tego okresu w muzeum znajdowały się szczątki naczyń glinianych znalezionych w Grodzisku.
Kolejnym wydziałem muzeum był wydział nauk o przyrodzie. Znajdowały się w nim eksponaty rodzimych owadów, wypchane ptaki i mniejsze ssaki. Wydział zawierał też zestawienie występującej na ziemi strzeleckiej flory.
Opis eksponatów został wykonany w sposób niezwykle skrupulatny i jasny. Misją założycieli było przybliżenie bogatej i różnorodnej historii ziemi strzeleckiej jej mieszkańcom. Należy także zauważyć, iż pozbawiony był wszelkich elementów ideologicznych, które wystąpiły w interpretacji historii Śląska dopiero w czasach nazistowskich ze strony Niemiec i komunistycznych ze strony Polski.
Dziś o muzeum prawie nikt nie pamięta. Kamienica, w którym się znajdowało, została zburzona, a po eksponatach słuch zaginął. Reaktywacja byłaby wielką szansą dla Strzelec, ponieważ kto chce poznać samego siebie, musi znać swoją przeszłość. Reaktywacja byłaby także szansą przezwyciężenia stereotypów i mitów o historii Śląska, stworzonych przez reżimy hitlerowski i komunistyczny.
- Zgłoś naruszenie
- Zaloguj się lub utwórz konto, by komentować

Komentarze (0)