DrukujDrukuj

Głubczyce przed II wojną światową

Autor:
online
Hohenzollern Platz, czyli dzisiejszy plac Zgody i ul. Sosnowiecka.

Zapraszamy na spacer po przedwojennym mieście. Warto się na niego wybrać, bo ta miejscowość do 1945 roku była jedną z piękniejszych na Śląsku.

Wędrówkę zacznijmy od dzisiejszej ul. Sobieskiego, a przedwojennej Wilhelm Strasse. Na starym zdjęciu po lewej stronie widać pomnik ku czci Zielonych Huzarów Grafa von Goetzen, który stacjonował w Głubczycach do zakończenia I wojny światowej. Jednostka została rozwiązana po podpisaniu Traktatu Wersalskiego w 1919 roku. Pomnik został rozebrany po ostatniej wojnie. W głębi stoi kościół św. Anny, wybudowany w drugiej połowie XVIII wieku. Do 1945 roku modlili się w nim katolicy. Po wojnie został przekazany Polskiemu Kościołowi Narodowemu. Na początku lat 90-tych świątynia wróciła pod skrzydła katolików. Dziś stoi pusta i czeka na remont.

Za kościołem jest Wilhelm Platz, czyli dzisiejszy Plac 1 Maja. Przedwojenny różnił się od dzisiejszego - był wybrukowany, po lewej stronie stały kamienice, w miejscu, w których są dziś pawilony handlowe. Natomiast tu gdzie dziś jest supermarket “Biedronka”, rozkładały się małe kramiki.

Na dzisiejszej ul. Niepodległości, która przed wojną nosiła nazwę Doctorgang. Poświęcona była Josefowi Laufferowi, pomysłodawcy budowy pobliskiego parku. To on przedstawił władzom wniosek o osuszenie podmokłego terenu i wybudowanie tam promenady. Pierwszy budynek po lewej na starym zdjęciu to siedziba dzisiejszego Zespołu Szkół Rolniczych. Przed wojną były tam mieszkania. Uczniowie “rolniczaka” naukę rozpoczęli tam dopiero w latach 50. ubiegłego wieku.

Dzisiejsza ul. Niepodległości od drugiej połowy XIX w. była siedzibą władz samorządowych. W latach 1876-1879 wybudowano tam siedzibę starosty. Tak było do II wojny światowej. Po jej zakończeniu do budynku przy ul. Niepodległości 14 wprowadzili się Rosjanie, którzy urządzili tam komendanturę wojskową. Po lipcu 1945 roku budynek przeszedł w ręce polskich władz. Dziś mieści się tam urząd gminy.

Zobacz też: Synagoga w Głubczycach

Obok byłego starostwa swoją willę miał radca miejski Emil Holländer. Jednak w 1910 roku odsprzedał dom starostwu (dziś siedzibę ma tam Urząd Stanu Cywilnego). Natomiast Holländer postawił sobie nowy dom przy dzisiejszej ul. Kochanowskiego. Budynek USC po wojnie zmienił wygląd. Z frontowej ściany zniknęło wejście i taras oparty na kolumnach. Nie ma już także pięknego ogrodu.
Kolejne miejsce, w które zabieramy państwa to Hohenzollern Platz, czyli dzisiejszy plac Zgody i ul. Sosnowiecka. Po prawej stronie widać nieistniejącą już gospodę. Hohenzollern Platz nie był miejscem często odwiedzanym przez mieszkańców Głubczyc. Woleli oni spacerować po pobliskim rynku, gdzie były kawiarnie i restauracje, a nie krajobraz przemysłowy.

Zajrzyjmy też na ul. Kozielską. Przed wojną stał tam Hotel Post, który był jednym z najlepszych w przedwojennych Głubczycach. Był też największy w mieście. Oprócz miejsc noclegowych była w nim też restauracja. - Jego właścicielem był Gustaw Phomas - wyjaśnia dr Katarzyna Maler, historyk z Głubczyc.

Podczas II wojny światowej w budynku mieścił się sztab wojsk niemieckich. W marcu 1945 roku, podczas jednego z nalotów w budynek trafiła rosyjska bomba.
- Wśród ofiar był właściciel hotelu - dodaje Katarzyna Maler. - Pochowany jest kilkaset metrów dalej w ogrodach należących do zakonu franciszkanów.
Dziś nie ma już śladu po tamtym budynku, który został rozebrany po wojnie. Pod koniec lat 70. w tym miejscu wybudowany został blok mieszkalny.
Z tamtego okresu zachowała się jedynie fontanna św. Floriana. Do dziś jest czynna i od wiosny do jesieni tryska z niej woda.
Ale fontanna św. Floriana nie jest jedyną działającą w mieście. W parku miejskim im. Sybiraków jest fontanna poświęcona Philo vom Walde, czyli filozofowi z lasu. To Johannes Reinelt, który urodził się w Gołuszowicach pod Głubczycami. Był znanym na Śląsku poetą piszącym tutejszą gwarą. Żył i tworzył w latach 1858-1906.

Zobacz też: Historia Hotelu Post w Głubczycach

W podzięce swojemu krajanowi głubczyczanie wystawili w miejscowym w parku fontannę-pomnik dłuta Josefa Obetha, przyjaciela poety. Budowa rozpoczęła się w 1922 roku, a zakończyła rok później.
Kolejną fontanną jest ta ze zwierzętami. Jest jedną z najpiękniejszych w województwie. Ufundował ją w latach 1911-1912 właściciel browaru Eduard Beyer. Wykonała ją fabryka sztucznego kamienia Rueger i Spółka z Głubczyc przy ul. Dworcowej. Na fontannę składa się spory stawek i figurki zwierząt - olbrzymi niedźwiedź, foki, żółwie.
W tym samym parku znajduje się również Staw Łabędzi. Założony został w latach 1935-1936 przez Paula Klehra, miejskiego budowniczego, urodzonego w Wojnowicach. Wokół stawu powstały altanki i kamienne tarasy, po których dziś nie ma już śladu.

Sławomir Draguła, nto
Źródło: Nowa Trybuna Opolska, wydanie z 15 kwietnia 2011.

Twoja ocena: Brak Średnia: 4.3 (15 głosów)