DrukujDrukuj

Antoni Menzel

Autor:
online
- Ksiądz Antoni Menzel spoczywa na chudobskim cmentarzu obok ks. Józefa Menzla - mówi obecny proboszcza ks. Jan Maksara.

Antoni Menzel - przez prawie 33 lata był proboszczem niewielkiej wiejskiej parafii. Niewielu wie, że w młodości był bliskim współpracownikiem kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Trzy tygodnie temu pisaliśmy o biskupie z Sowczyc Juliuszu Bieńku, jednym z bohaterów książki „Niezłomni”, opowiadającej o biskupach nieprzejednanych wobec komunistów. Jednak nie tylko biskupi byli niezłomni w latach stalinowskich. Na to miano zasłużył z pewnością także ks. Antoni Menzel, wieloletni proboszcz parafii w Chudobie (gm. Lasowice Wielkie).

- Ks. Antoni Menzel miał takie trzy momenty niezłomnej walki: najpierw w czasie wojny, potem w latach 50. w stalinowskiej Polsce, a także w latach 80., kiedy odprawiał msze święte dla dzieci z kolonii - mówi o. Józef Niesłony OMI, współautor książki o historii parafii w Chudobie „Serce Jezusa, miłości pełne”.

Rodzina Menzlów administrowała parafią w Chudobie przez niemal cały XX wiek! Ks. Józef Menzel był pierwszym proboszczem chudobskiej parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Kościół w Chudobie został zbudowany w 1907 roku. Jego następcą w 1956 roku został bratanek ks. Antoni Menzel, który proboszczem był do 1988 roku. Obejmując parafię w Chudobie ks. Antoni Menzel był już doświadczonym kapłanem z bogatym życiorysem. Urodził się w 1911 roku w Mnichowicach koło Kępna. Kiedy mial cztery lata, jego ojciec zginął w I wojnie światowej. Antoni Menzel został oblatem, święcenia kapłańskie przyjął w seminarium Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów w Obrze w 1938 roku. Kiedy wybuchła II wojna światowa, ks. Menzel został kapelanem w szpitalu sióstr elżbietanek w Katowicach. Kiedy klasztorom zakazano działalności, w latach 1940-45 ks. Antoni Menzel wrócił w rodzinne strony koło Kępna. Został duszpasterzem dla ludności niemieckiej w parafii Bralin.

Równocześnie w ścisłej konspiracji chrzcił, spowiadał i udzielał ślubów Polakom. Był z tego powodu przesłuchiwany przez gestapo, groziła mu zsyłka do obozu koncentracyjnego. Mimo pogróżek w każdej potrzebie jeździł rowerem z Bralina do Kępna. W piwnicach pod dawnym kinem w Kępnie spowiadał i udzielał komunii świętej. Wierni wiedzieli, że poświęcone hostie wozi w żółtej teczce. Po wojnie PRL-owskie władze wysiedliły ks. Antoniego Menzla z rodzinnych stron.

Kapłan za zgodą władz zakonnych przyjechał do stryja do Chudoby i podjął posługę w powstającej diecezji opolskiej. Jeszcze w 1945 roku został proboszczem w Grabinie, a w 1947 roku w Białej Prudnickiej. Antoni Menzel nie wrócił już do oblatów. Za zgodą władz zakonu w 1949 roku został włączony do diecezji opolskiej. W 1950 roku ksiądz Menzel dostał za zadanie utworzenie Niższego Seminarium Duchownego w Opolu, którego został dyrektorem. Od października 1950 roku pełnił funkcję wikariusza generalnego, a od listopada kanclerzem kurii opolskiej. Nastąpiły trudne czasy dla kościoła w stalinowskiej Polsce. Zadaniem kanclerza Menzla były kontakty z prymasem Polski kardynałem Stefanem Wyszyńskim.
- To był czas, kiedy władze chciały narzucić tzw. księży patriotów, współpracujących w komunistami - przypomina o. Józef Niesłony. - Ksiądz Menzel jeździł do Warszawy, dostawał tajne poruczenia do prymasa Wyszyńskiego.

W 1953 roku komunistyczne władze usunęły ks. Antoniego Menzla z urzędu kanclerza kurii. Pozbawiono go prawa przebywania na Opolszczyźnie. Kolejny raz wrócił w rodzinne strony. Ksiądz Menzel nadal tajnie kontaktował się z prymasem Wyszyńskim, gdy ten przebywał uwięziony w Prudniku, skąd później trafił do Komańczy.
- Prymas Wyszyński bardzo ciepło wspomina ks. Menzla w swoich „Zapiskach więziennych” - przypomina Józef Niesłony OMI.

Właśnie dzięki interwencji kardynała Wyszyńskiego Antoni Menzel mógł zamieszkać u stryja w Chudobie. W lipcu 1953 roku został wikarym, a po śmierci ks. Józefa Menzla od 1 stycznia 1956 roku proboszczem Chudoby. Mimo usunięcia się w cień na wiejską parafię ks. Antoni Menzel jeszcze niejednokrotnie wzburzał PRL-owskie władze. Do wielkiej afery doszło w 1985 roku. Proboszcz z Chudoby 14 lipca 1985 roku odprawił w parku Ośrodka Wypoczynkowego w sąsiednim Szumiradzie mszę świętą dla wypoczywających tam na koloniach dzieci. Wybuchła wielka afera. Sprawą zainteresowała się Służba Bezpieczeństwa. Kierownik ośrodka wypoczynkowego dostał naganę.

Urzędnicy z Katowic stwierdzili, że było to wydarzenie bez precedensu, bo „dotąd nigdzie w kraju nie odważył się ksiądz wtargnąć ze mszą świętą na teren kolonii letnich dla dzieci”. W uznaniu zasług pierwszy boisku opolski ks. Franciszek Jop nadał w 1978 roku ks. Antoniemu Menzlowi godność radcy duchowego. W 1988 roku na jubileusz 50-lecia kapłaństwa do Chudoby przyjechał biskup Alfons Nossol. W tym samym roku ksiądz Menzel przeszedł na emeryturę i zamieszkał u swojego brata w Kluczborku. Tam często mawiał, że jest najstarszym wikarym w diecezji opolskiej, ponieważ spowiadał i odprawiał msze święte w kluczborskim kościele pw. Matki Bożej Wspomożenia Wiernych. Ks. Antoni Menzel zmarł w 2000 roku. Miał 89 lat. W testamencie zapisał, że chce być pochowany w cieniu chudobskiego kościoła, wśród ukochanych parafian i obok stryja ks. Józefa Menzla.

Mirosław Dragon, nto
Źródło: Nowa Trybuna Opolska, wydanie z 18 maja 2012.

Twoja ocena: Brak Średnia: 4.4 (8 głosów)